EN
MENU

Z góralskim przytupem w rytmie salsy

z-goralskim-przytupem-w-rytmie-salsy

Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam uroczystość Beaty i Artura, najbardziej roztańczonej Pary Młodej, dla której miałam przyjemność pracować. Panna Młoda to zawodowa tancerka salsy, która wraz z Panem Młodym, wprowadziła nas wszystkich w zmysłowy klimat rytmów latino-amerykańskich. Możecie sobie wyobrazić, co działo się na parkiecie podczas wesela...zacznę jednak od początku.

Najważniejszym aspektem przygotowań jest ustalenie miejsca ślubu i wesela, z reguły pary wybierają miasto rodzinne Panny Młodej, tutaj jednak było inaczej. Romantyczni narzeczeni wybrali miejsce, które kojarzy im się z najpiękniejszymi wspomnieniami, Kościelisko – urocza, bardzo klimatyczna miejscowość w polskich Tatrach. Wiedziałam od razu, że już samo miejsce nada niepowtarzalny charakter uroczystości.

 

fot. Sławomir Słomka

 

Panna Młoda wybrała koronkową suknię, do której Joasia, nasza florystyka, zrobiła piękny duży bukiet w pastelowych odcieniach różu i kremu. Kwiaty i świece w towarzystwie koronki były motywem przewodnim uroczystości, więc były dosłownie wszędzie! Na stołach duże i małe karafki z bukietami, a w każdym zakamarku świece udekorowane płatkami róż. Stworzyłyśmy nawet drzewko, na którym goście zawieszali karteczki z życzeniami dla Nowożeńców. Wszystko to, nadawało romantycznego, lekkiego klimatu w Góralskim Dworze, gdzie odbyło się wesele.

 

fot. Sławomir Słomka

 

Błogosławieństwo Pary Młodej odbyło się przy dźwiękach góralskiej muzyki, która towarzyszyła wszystkim aż do kolacji powitalnej. Ceremonia zaślubin odbyła się w małym, magicznym, góralskim Kościółku. W powietrzu wyczuwało się zapach róż i miłości naszych Nowożeńców. Do Góralskiego Dworu Para Młoda przyjechała karetą zaprzężoną w konie.

 

fot. Sławomir Słomka

 

Parkiet został otworzony salsą, a jej rytm nie pozwolił nikomu pozostać na miejscach siedzących, zwłaszcza, że część gości stanowili zawodowi tancerze, więc parkiet zapełniony był po brzegi, a Kościelisko zamiast góralskimi przyśpiewkami, do wczesnych godzin porannych tętniło w rytmie mambo i latino.

 

fot. Sławomir Słomka

Opublikowano: 2014-12-20